!MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Go down

!MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Faust on Pią Mar 30, 2018 8:05 am

Wymagana postać do misji: Khatep Czarny
Postacie zabronione w uczestnictwie w misji: brak


Wiatry, jakkolwiek spaczone i mokre by nie były, niosły echa przeszłości. Gdzieś w oddali brzmiał szum przesypywanego piasku. Wołał i kusił swoją obecnością wszystkich, którzy byli z nim połączeni, nieważne czy teraz, czy w przeszłości.

Khatep Czarny czuł zapach, ciepło oraz mrowienie piasku. Uczucie to ciągnęło go w nieznany teren bagnisty. Może to być spowodowane artefaktem z czasów nieumarłego, albo innym zjawiskiem. Ważne jest to, że z pewnością odkrycie tego zjawiska może przynieś wiele zmian.

Jeżeli chcecie iść za odczuciem nieumarłego, to właśnie tutaj można to zrobić. Khatep Czarny może iść sam lub z kimś, wasza decyzja.


Ostatnio zmieniony przez Faust dnia Sob Mar 31, 2018 6:17 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Faust

Liczba postów : 100
Join date : 17/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Wojtek on Pią Mar 30, 2018 8:55 pm

~ Khatep

Mimo wielu nowych "znajomych", król nie marnował czasu i parł jakby nie widział nic innego poza wzywającym go odgłosem piasku. Wolny chód zamienił się w gorączkowy marsz a ten w trucht, który dla zwykłego człowieka był niczym sprint. Nie zwracał uwagi na okrzyki czy słowa. Raz po raz ciął mieczem przed siebie, rozrywając przeszkadzające mu gałęzie drzew i krzewów. Był jednak na tyle świadomy by usłyszeć przynajmniej 3 istoty za sobą. Mimo ślepego biegu, zgrabnie omijał zdradliwe kałuże bagna i stąpał tam gdzie było jak najmniej wilgoci.

~Malagor

Jakże to głupie. Coraz więcej nowych. Coraz więcej niewiadomych a obozu jak nie było tak nie ma. Zero progresu a jeszcze nieumarły zaczął uciekać by narobić im kłopotów. Przynajmniej na razie Malagor ze swoją świtą ruszyli za trupem. Trzeba pilnować skubańca. Poza tym Lei nie wyglądała mu na taką która da sie łatwo zabić. Szczerze sam miał nadzieję, że bedzie rządziła obozem.

- Lei, ogarnij ten burdel! Będę go pilnował! I zniknął w zaroślach.
avatar
Wojtek

Liczba postów : 39
Join date : 31/01/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by kastyl on Pią Mar 30, 2018 10:37 pm

~Veldar

Veldar ruszył w ślad Malagora oraz nieumarłego, o którym nikt nic nie wiedział. A przynajmniej nic nie wiedziała Lei. Być może Malagor coś wiedział, dlatego ruszył za nim. Będzie musiał się tego dowiedzieć. Lepiej mieć więcej informacji. Dwójka przed nim miała już delikatną przewagę, ale nie powinno być problemu z nadrobieniem jej. Nieumarły musiał przecinać niemal każda przeszkodę na swojej trasie co, nawet przy jego sile i wytrzymałości, spowalniało go trochę, a zwierzoludź kiedyś w końcu musiał się zmęczyć i zwolnić, albo zatrzymać się, żeby odpocząć. Ograniczenia organizmów są kolejna ciekawa informacją, którą będzie musiał zbadać.
avatar
kastyl

Liczba postów : 22
Join date : 02/03/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Faust on Sro Kwi 04, 2018 2:29 pm

Nieumarły szedł prosto. Przedzierał się dziarsko, ale wolno. Wszechobecne błoto, wilgoć, pnącza, wszystko go to spowolniało. Dawno zakorzeniona złość królów budziła się. Frustrowało go to. Gdzieś tam jest coś, co pozwoli odzyskać dawną chwałę Nehekhary. Głód wiedzy i chwał zaślepiał go. Ale nie mógł iść szybciej. Miecz siekał wszystko, ale nadal był zmuszony obchodzić co grubsze pnie.

Zwierzoludź szedł śladem nieumarłego. Wielkolud zostawiał za sobą pokaźną ścieżkę. Jego zwierzęta były niespokojne. Węszył, sapały, wyczuwały coś. Najnowszy dobytek po prostu szedł za pozostałymi. Z początku chciał bawić się z suką, ale ostatecznie ugryziony lekko, ale stanowczo, porzucił ten pomysł. Teraz szedł za Malagorem nie interesując się specjalnie niczym.

Veldar chłonął bodźce zewsząd. Zapach, smak, wzrok, słuch. Wszystko go to przytłaczało. Nie tak jak wcześniej oczywiście, ale jednak. W sumie to wcale. Ciężko było powiedzieć. Jedyne co mu przeszkadzało, to wszechobecne, gęste pnącza, które spowalniały go, gdy nie podążał śladem wyrytym przez nieumarłego.

Psy nagle przystanęły i zawarczały. Zmutowana bestia też, takim przytłumionym, wibrującym odgłosem. Zasadzka!

Wzbudzony spod wody wyskoczył straszliwy gad:


Na szczęście nikt nie był zaskoczony dzięki czujności zwierząt. Bestia zaatakowała Khatepa. Ostre szczęki odbiły się od miecza, gdy Khatep zasłonił się nim przed atakiem. Bestia odskoczyła. Szykowała się do kolejnego ataku.

@Malagor

Zwierzoludź wiedział, że bestia zaatakowała, gdyż znaleźli się na jej terytorium. Gdyby cofnęli się, to być może gad się uspokoi i przestanie ich atakować.


avatar
Faust

Liczba postów : 100
Join date : 17/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Wojtek on Sro Kwi 04, 2018 6:55 pm

~Khatep

Co to za czasy kiedy jakiś bezrozumny gad staje między Królem a jego celem? Karygodne! Niewybaczalne! Kłapnął bezgłośnie Khatep. Nikt nie będzie go atakował bez poniesienia ostatecznej konsekwencji. Władca pustyni spojrzał "jaszczurce" prosto w ślepia i uniósł oręż nad głowę. Ścisnął oburącz rękojeść i czekał na gada, by wykorzystać jego impet do uderzenia. Nie pamiętał momentu kiedy to kiedyś robił, pamiętał jednak satysfakcjonujące i bawiące go uczucie. Wizja rozpołowienia przeciwnika była niezwykle ekscytująca. Kiedy Gad zaatakował, całą siłą i gniewem pustyni Khatep uderzył z góry, pionowo w dół.

~Malagor

Zanim Malagor zdążył choćby szepnąć coś o terytorialnym usposobieniu tego czegoś, umarlak zdążył już przygotować się do ataku i nie wyglądał jakby obchodziło go cokolwiek, co powie... Zwierzoludź gwizdnął płasko by jego zwierzęta nie mieszały się do walki a sam wyjął oszczep i był gotowy by rzucić nim w gada gdy tylko poleci na nieumarłego. Wiedział, że gadzina jest szybsza od trupa i jeżeli nie wytrąci gada z równowagi oszczepem, na nic zda się wielki miecz.
avatar
Wojtek

Liczba postów : 39
Join date : 31/01/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Faust on Sro Kwi 04, 2018 8:26 pm

Gad nie czuł strachu. A powinien. Bestia zaatakowała i skoczyła ku szyi nieumarłemu. Niestety był za wysoki, więc musiała zadowolić się żebrami. Rozległ się dźwięk łamanych żeber. Khatep zmienił chwyt na mieczu, tak by mógł zrobić pchnięcie z góry na dół zamiast zamachu. Ostrze trafiło. W końcu gad był przy jego klatce. Miecz przebił się prze łuski, przez kości, wyszedł po drugiej stronie i wbił się w ziemie. Po chwili Khatep podniósł miecz. Hak przy rękojeści zaczepił się o mięso przy wyciąganiu, lecz to nie przeszkodziło Khatepowi. Po prostu przytrzymał szamoczącą się bestię ręką. Szarpnięcie. Ryk agonii bestii był uroczy dla dawnego króla grobowców. Już wyciągał końcówkę miecza, gdy hak na samym końcu ostrza również zaczepił się o mięso. Potwór do tej pory zdążył puścić żebra. Jego ogon trzaskał po okolicy i szarpnął po nogach nieumarłego. Rozległ się kolejny trzask. To noga uległa złamaniu. Khatep upadł na kolano. Przy całym tym zamieszaniu monstrum odleciało na dwa metry od nieumarłego i wpadło w bagna. Wierzgało w konwulsjach. Umierało w agonii.

Khatep ma zgnieciona 3 prawe żebra od dołu. Nie ma ich.
Khatep ma złamaną lewą nogę.
avatar
Faust

Liczba postów : 100
Join date : 17/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by kastyl on Czw Kwi 05, 2018 12:24 am

Veldar przyglądał się z zaciekawieniem. Sposób walki tego potwora, nieumarłego. Broń Malagora, sposób w jaki się przygotował. Chciał wiedzieć więcej.
Gdy bestia została odrzucona, podszedł do niej bliżej, na tyle daleko, żeby nie znaleźć się w jej zasięgu. Wyraźnie umierała. Jej rana była na tyle głęboka, że bestia nie miała najmniejszych szans na przeżycie. Jakie to uczucie? Wystrzelił ze swojej broni do bestii. Chciał wyczytać z jej umysłu, dlaczego zaatakowała? Co na tym chciała zyskać? Czy broniła czegoś? czy raczej polowała?
Jednocześnie, zamknął ja w iluzji. Potwór nagle przestał się ruszać, wyraz jego pyska się zmienił. Wyglądał, jakby zasnął.
Kiedy skończył z bestią, podszedł do nieumarłego. W końcu ten przestał gnać przed siebie. Można było z nim porozmawiać. Dotknął go i nawiązał kontakt myślowy.
- Kim jesteś i do czego tak dążysz?
avatar
kastyl

Liczba postów : 22
Join date : 02/03/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Wojtek on Czw Kwi 05, 2018 7:47 pm

~Khatep

Król w ogóle nie zwrócił początkowo uwagi na swoje obrażenia i siedząc na glebie, śmiał się najgłośniej jak tylko mógł, czyli wcale. Jednak jego duch radował się bardzo. Nareszcie coś umierało w strachu i amoku, tak jak lubił najbardziej. Był tak zadowolony całą sytuacją, że nie zdążył ranić istoty, która do niego podeszła. Złapał ją tylko odruchowo za wyciągniętą rękę za nadgarstek i ścisnął we władczym geście. Wtedy nastąpiło mentalne połączenie i Khatep od razu poluźnił uścisk.

- Jam jest Ostatni Władca Pustyni, Wielki Strażnik Nehekary, Khatep Czarny!Wykrzyczał umysł króla. Nie spodziewałem się, że taka kreatura jak ty może być wiedzącym... Pytasz do czego dążę. Nie czujesz tego? Jesteś aż tak słaby? Wręcz parsknął. Zezwalam ci na pomoc z królewską nogą! Z pewnością Veldar czuł, że taki sposób mówienia był niczym innym jak przyzwyczajeniem starego tyrana, z którego za dużo już nie zostało, i że powinno się traktować te słowa z litością a nie z zawiścią.

~Malagor

Zwierzoludź tymczasem lekkim klepnięciem w udo pozwolił swoim pupilom na trochę więcej luzu. Wyjął kilka kawałków suszonego mięsa i rzucił im w nagrodę za wspaniałą czujność. Sam podkradł się do bestii uważając na jej dzikie pląsy. Chciał ją dobić. Zbyt duży hałas nie służy tutaj nikomu. N ie mógł uwierzyć, że umarlak jest aż tak głupi... Przynajmniej dzięki Vorazunowi i Quantadze mają kulawego kompana a nie dwukrotnie martwego kompana. Po dobiciu tego czegoś obserwował co dzieje się między Veldarem a trupem... Wolał obserwować niż rozmawiać.
avatar
Wojtek

Liczba postów : 39
Join date : 31/01/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Faust on Sob Kwi 07, 2018 9:46 am

Bestia szamotała się, ale dla Malagora z oszczepem to nie był wielki problem. Po chwili bestia była martwa z oszczepem wbitym w szyję. Jedyna strata to to, że potwór złamał oszczep podczas swojej agonii. No ale przynajmniej udało się odzyskać grot.

Gdy gad przestał się ruszać, od najnowszego pupilka Malagora dało się wyczuć głód. Nienazwany jeszcze towarzysz ruszył ku padlinie i zaczął ją... jeść? Bestia podeszłą do pyska gada i zniżyła swój łeb. Potem z jej głowy, wydłużyły się luźno wiszące wypustki i zostały wprowadzone do wnętrza martwego gada. Dziwnie to wyglądało. Jakby zjadał od środka. Macki pulsowały, pompowały jakieś płynu. Odbywało się w obie strony. Z wnętrza padliny dobywały się odgłosy co najmniej niepokojące. Mlaskanie, rwanie, gulgotanie, bulgotanie. Prawdziwe paliwo dla koszmarów.

Vorazun i Quantaga usiadły przed całym tym widowiskiem i przekręcały głowę na boki dziwiąc się całemu temu zjawisku.

Vorazun nagle stanął i zaczął węszyć. Odszedł na bok kilka metrów po czym szczęknął: "Znalazłem zwierzynę! Polować!"
Quantaga zainteresowana tropem również podeszła do swojego brata i zaszczekała potakująco: "Tropić! Koń!"

Faktycznie, Malagor zauważył na ziemi tropy małego konia prowadzące gdzieś w bok, jakieś 90 stopni od kierunku, w którym zmierzał nieumarły.
avatar
Faust

Liczba postów : 100
Join date : 17/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by kastyl on Sob Kwi 07, 2018 7:24 pm

- Tak, więc, ja jestem Veldar, resztę znasz. Nie, nie wyczuwam niczego, co miałoby mnie aż tak interesować, żeby gnać tam na na teraz, bez przygotowania. Nie jestem tez w stanie nic zrobić z twoją nogą, moja moc opiera się na manipulowaniu informacjami, umysłem. Poza tym, Nehekara musiała upaść dawno temu, nigdy nie słyszałem o niej. - Mówiąc, że nigdy nie słyszał o niej, Veldar miał na myśli wspomnienia Lei. - Pustyni także nigdzie nie widzę. - Konstrukt rozejrzał się dookoła ostentacyjnie. - Może uda mi się z pomocą Malagora jakoś ja usztywnić, ale na twoim miejscu bym bardziej uważał i rozważył więcej dróg, niż iść tylko do przodu. -
Veldar wyswobodził się z uścisku Khatepa i zwrócił się do Malagora.
- Malagorze, możesz mi pomóc z jego nogą? A, nasz towarzysz ma na imię Khatep Czarny. -
Następnie Veldar rozejrzał się dookoła w poszukiwaniu jakichś kijów czy kawałków drewna, aby usztywnić nogę nieumarłego. Czy on będzie się goił? Będzie musiał go zapytać. Jak nie, trzeba będzie poprosić Lei o zrobienie odpowiedniej protezy. Jednak organiczni, martwi czy nie, są strasznie krusi.
avatar
kastyl

Liczba postów : 22
Join date : 02/03/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Wojtek on Nie Kwi 08, 2018 4:25 pm

~Malagor

Początkowo Malagor był wielce zdziwiony tym co robi jego nowy towarzysz. Dopiero po chwili jego mózg zaakceptował, że to po prostu następna dziwna rzecz w tym świecie. Teraz patrzył bardziej z fascynacją i zaciekawieniem. Ciekawe, kiedy uda mu się go oswoić. Miał już biec za tropem konia jednak został zatrzymany przez Veldara... Szybko podniósł połamany oszczep i rzucił w stronę konstrukta.

- To ci powinno wystarczyć! Bandaży masz pełno.
Gwizdnął i ruszył za tropem. Idźcie dalej! znajdę was! Pobiegł. Na razie nie chciał mówić do nowego znajomego. Potrzeba trochę czasu by dało się go oswoić... Umarlaka zignorował.

~Khatep

Król pustyni był oburzony! Jak można zignorować jego imię!? Gdy tylko dowie się czym jest wołająca go siła, rozprawi się z tym cuchnącym kozłem.

- Szybciej! Usztywnij to! Coraz bardziej władczy i zimny ton, zdawał się udawany.
avatar
Wojtek

Liczba postów : 39
Join date : 31/01/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by kastyl on Nie Kwi 08, 2018 5:00 pm

Veldar sięgnął po resztkę oszczepu. Gdy przełamał go na pół, był w sam raz, aby usztywnić złamaną część nogi. Odwiązał cześć bandaży z ciała Khatepa i przywiązał części oszczepu po obu stronach złamanej nogi, usztywniając ją.
- No, to powinno trzymać się na jakiś czas. Tylko uważaj z tą nogą, nie wytrzyma to za długo. Idziemy dalej?
Veldar wstał i rozejrzał dookoła. Poza martwym zwierzęciem, a raczej tym, co z niego zostało, nie widział raczej nic ciekawego. Poczekał, aż Khatep wstanie i ruszył za nim. Malagor mówił, że dołączy do nich później, więc został tylko on i nieumarły.
avatar
kastyl

Liczba postów : 22
Join date : 02/03/2014

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Faust on Nie Kwi 08, 2018 7:07 pm

@Malagor

Zwierzoludź szedł tropem. Zwierzęta tropiły z ferworem będąc cicho, jak na polowaniu. Po przejściu 100 metrów dotarli do końca tropu. Nagle trop znikał, a w miejscu zniknięcia znajdowały się jakieś wysuszone resztki jakiś lin konopnych.

Znajdowali się w małym zagajniku. Psy spojrzały w górę i węszyły. Po chwili zwróciły pyski w stronę jednego z grzybowych drzew i zawarczały. Patrzyły w blaszki pod kapeluszem. Faktycznie w tamtym miejscu były one zniszczone i znajdowało się tam coś na kształt dziupli tuż pod kapeluszem.

@Khatep i Veldar

Konstrukt próbował usztywnić nogę resztką oszczepu przy pomocy bandaża ofiarowanego dobrodusznie przez Wielkiego Władce Pustyni.

Rzut na umiejętność Leczenie nieudany; krytyczne pudło

Niestety Veldar nie był medykiem, i pomimo wielu chęci, cały czas mu się źle wiązała szyna, lub kość uciekała. W końcu połamał oszczep i był zmuszony szukać substytutu.

- Szybciej! Popraw to! Nakazał Khatep zanim użytkownik magii umysłu przestał go dotykać zrywając połączenie.

@Veldar

W okolicy znajdowało się tylko jedno drewniane drzewo (takie, które nie było grzybem). Było pokryte pomarańczowobrązowymi lianami wolno pulsującej biomasy. Nie miało liści, było martwe, a na wysokości 1,5 metra znajdował się jakieś odrastające konary, który był ukryty za zasłoną tych organicznych lian.

Veldar pełen cekawe podszedł do drzewa i sięgnął do konara, uważając na liny biomasy, żeby ich nie dotknąć. Resztkami oszczepu odchylił je.

Rzut na Zręczność udany

Cokolwiek siedziało na konarze, nie zostało przez Veldara zaalarmowane. Miał widok na stworzenie, które siedziało na konarze, które chciał odłamać.



Stworzenie było wielkości piłki lekarskiej. Spokojnie sobie maszerowało podciągając się mackami i rozsiewając zielone, bulwiaste kłącza wyglądające na coś pomiędzy kiełkującym ziemniakiem a cebulą. Ułamanie gałęzi na pewno zwróciłoby uwagę tej istoty.

Konstrukt nie chcąc narażać się, strzelił do potworka ze swojego łuku używając na nim swojej mocy.

Umysł istoty był dla Veldara bardzo prymitywny. Nie był w stanie kontrolować go tak, jak sobie życzył całkowicie. Ale nawet prymitywne istoty znają pojęcie zagrożenia. Nie mógł ukryć swojej obecności przed istotą, bo jej umysł był zbyt obcy dla niego, ale z łatwością dotknął podstawowego instynktu ataku na pomniejsze zagrożenie. Bestia odwróciła się w stronę małej gałęzi (która dzięki konstruktowi teraz była dla stworzenia jakimś konkurentem/wrogiem/niedużym zagrożeniem) i wystrzeliła z siebie rzędy wielu macek, które chwyciły małą gałąź i szarpnęły mocno. Gałąź nie połamała się, a istota sama się pociągnęła i spadłą z konaru. Po chwili zawisła na małej gałęzi, która złamała się pod ciężarem wiszącej poczwary. I odłamany kij i potwór spadły na błotnistą ziemię. Najpierw istota, a potem gałąź na nią. Istota zezłościła się, że oberwała od drewnem i zaczęła z ferworem łamać to co na nią spadło.

Przez tą drobną chwilę kontaktu z umysłem potwora poznał część jej umysłu. Ta istota byłą zajęta sadzeniem tych bulw, które uprawia trawiąc materie nieorganiczną, jak grzyb. Te bulwy istota uprawia, by potem inne stworzenia nie atakowały jej, tylko zjadły bulwy.

Ostatnim wspomnieniem istoty było wspomnienie innego zwierzęcia, które mu przeszkodziło. Zwierze, z tego co Veldar zaobserwował oczami potwora, było brązowym koniem ze skrzydłami. Wielkości psa. Najpierw chciało zjeść grzyba, ale dostało mackami po pysku, lecz zanim zaatakowało grzyba, to grzyb mackami podsunął bulwę. Koń zjadł bulwę, po czym przeraził się na dźwięk szczekania i metalicznego siekania pobliskiej roślinności. Kuc przestraszył się, spadł z gałęzi, zaplątał się w organiczne liany, po czym pogalopował gdzieś w bok. Nie mógł latać bo skrzydła mu się zaplątały w liany.

Po sprawdzeniu tych wspomnień Veldear oderwał jedną lianę. Liana zaczęła pulsować agonalne wypluwając z siebie przezroczysty, lepki płyn w miejscu oderwania. Po chwili liana, po około 15 sekundach, uschła i była jak upleciona ze sztywnego włókna konopnego.

Veldar również zabrał jedną z bulw. Oderwała się z plasknięciem, ale generalnie po oderwaniu nie zmieniła się.

No i oczywiście zabrał konar.

@Khatep i Veldar

Już z powrotem przy nieumarłym Veldar z sukcesem usztywnił nogę nieumarłego. Była już usztywniona i Khatep mógł maszerować dalej. Musiał kulać i wspierać się na swoim mieczu, by nie urazić nogi, ale mógł iść naprzód.


avatar
Faust

Liczba postów : 100
Join date : 17/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Wojtek on Wto Kwi 10, 2018 9:02 pm

~Malagor

Głośne warknięcie ostudziło zapędy psów i teraz można było spokojnie działać. Zwierzoludź wiedział dokładnie co zwiastuje ta dziupla to też rozejrzał się dookoła czy tez nie zobaczy gdzieś dorosłego osobnika. Gdy upewnił się, że "rodziców" nie ma w domu, opukał lekko pień. Chciał sprawdzić czy nie był kompletnie pusty, co tłumaczyłoby jak tak duży wąż i koniki zmieściły się w dziupli. Jeśli pień był pusty, Malagor starał się przebić przez pień do środka za pomocą noża. Jeśli pień był pełny, Malagor zaczaił się w krzakach i czekał do pół godziny na cokolwiek ciekawego, jeśli nie nastąpiło nic takiego, wrócił szukać towarzyszy.
~Khatep

Wreszcie nieudaczniku!!! Krzyknął Khatep nie zwracając uwagi na to czy jego towarzysz miał z nim kontakt czy też nie.  Gdy już Król wsparł się na orężu, poszedł, już wolno, kuśtykając w stronę wzywającej go siły.
avatar
Wojtek

Liczba postów : 39
Join date : 31/01/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Faust on Nie Kwi 15, 2018 8:02 pm

@Malagor

Pień był pełny, więc musieli się zaczaić.

Po około 20 minutach w dziupli był ruch. Z dziury wychyliła się brązowa mordka kucyka. Rozglądał się po okolicy czegoś szukając. Jego pyszczek był osobliwy. Był bardzo wyrazisty, bardziej niż gęba Malagora. Czoło marszczyło się, nos węszył. Oczy były rozbiegane. Bez wątpienia zwierze było niepewne, wystraszone. W końcu po 5 minutach zwierze wyleciało z środka. Tak, wyleciało. Był to skrzydlaty, mały konik. Zleciał na dół i zaczął węszyć. Nagle wyprostował się jak strona i rozglądał się i kręcił uszami. Pewni wywąchał Malagora i jego psy. Jednak miał problem z wysłuchaniem się, gdyż wszędzie bzyczały muchy, komary, gdy, bąki i inne ścierwa. Gryzło to niemiłosiernie tak samo konia jak i Malagora i psy. Qantaga i Vorazun powoli traciły cierpliwość i narzekały Malagorowi. Niedługo zaczną się tarzać i drapać i skomleć.

@Khatep i Veldar

Para szła do przodu. Veldar i nieumarły byli pokryci różnymi owadami, ale nie odczuwali specjalnie dużych niedogodności.

W końcu po przejściu 30 metrów na horyzoncie zauważyli wśród zgniłych roślin wysoką na 10 metrów piramidę schodkową. Kamień był omszały, pokryty szlamem, ale konstrukcja była rozpoznawalna. Podchodząc do niej natchnęli się na wcięcie, w którym znajdowała się
kamienna płyta broniąca wejścia do środka. Khatep przetarł brud z płyty, pod którym znalazł wyraźny, znany mu symbol:

avatar
Faust

Liczba postów : 100
Join date : 17/05/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: !MISJA! Ślady przeszłości [Wojtek]

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach